sobota, 24 października 2015

Gotowa lista zakupów na diecie, oraz dieta jadłospis na tydzień IV.

Ale ten czas leci, to już IV tydzień, kiedy staram się jadać regularnie i dietetycznie. Nie są to takie efekty jakich bym się spodziewała i jakich chciałam, ale sama jestem sobie winna. Albo nie jem tego co zaplanowałam, bo resztki z niedzieli mi zostały, które również trzeba zjeść, albo nie mam czasu na jedzenie wcale, bo jestem w rozjazdach  - później nadrabiam kolacją.. A i najważniejsze - październik i listopad to miesiące niekończących się urodzin i rocznic, tydzień po tygodniu jakieś przyjęcie - no i jak nie skorzystać? No i przede wszystkim nie piję wody, można powiedzieć, że wcale - i pewnie jej nadmiar w organizmie powoduje, że spadki mojej wagi nie są większe. Ale 1,5 kg jest mniej - i tak się cieszę .



W złym czasie wzięłam się za dietę! Ale czuję się lepiej i zdrowiej. Więc spróbuję dalej trwać przy swoim.

Dieta jadłospis tydzień IV:

Poniedziałek:

Śniadanie: 7:15
Ciemne pieczywo - 2 kanapki
Warzywa do kanapek
Chuda wędlinka
Herbata zielona lub kawa

II śniadanie: 10:00
Jogurt naturalny lub 0%
Otręby
Ulubiony owoc.

Obiad: 13:00
Zupa chińska.

Składniki:
Pierś z kurczaka
Czosnek
Imbir 0,5 łyżeczki
0,5 l bulionu
Pieczarki
Kapusta pekińska.
Sos sojowy
Szczypiorek z dymki

Wykonanie:
Pierś pokroić w kostkę i podsmażyć na łyżce oliwy razem z czosnkiem i imbirem.
Dodać bulion i gotować ok 12 min.
Następnie dodajemy pokrojone pieczarki i kapustę pekińską.
Doprawiamy sosem sojowym i posypujemy szczypiorkiem.

Wskazówki:
Nie lubię imbiru, nawet w najmniejszej ilości dlatego nie dodaję go do zupy.
Nie używam również sosu sojowego, a zupa mimo tego jest smaczna.

Podwieczorek: 16:00
Tak jak na II śniadanie
jogurt + otręby + owoc

Kolacja: 19:00
Mała porcja zupy, lub kanapki.

Wtorek:
Tradycyjnie powtórka z poniedziałku.

Środa:

Śniadanie, drugie śniadanie i podwieczorek jak wyżej.

Obiad: 13:00
Roladki chrzanowe lub musztardowe
Warzywa na patelnię lub dowolne warzywa gotowane.

Roladki chrzanowe lub musztardowe:

Składniki:
Pierś z kurczaka
Chrzan lub musztarda 2 łyżi
serek kanapkowy
przyprawy wg uznania.

Wykonanie:
Chrzan lub musztardę mieszamy z serem.
Pierś dzielimy na mniejsze kotlety, rozbijamy i doprawiamy solą i pieprzem.
Na rozbite i doprawione piersi nakładamy pastę i zwijamy w roladki.
Roladki układamy w naczyniu żaroodpornym posmarowanym olejem rzepakowym i pieczemy 30 min w temp 170 st C

Kolacja: 19:00
2 kanapki ze śniadania.

Czwartek:
Również powtórka ze środy.

Piątek:

Obiad: 13:00
Ryba w pomidorach
Sałatka z pomidora i ogórka

Ryba w pomidorach:

Składniki:
Filet z chudej ryby ---> KLIK
Pieczarki 400 g
Duża cebula
Sok pomidorowy lub puszka pomidorów.

Wykonanie:
Do naczynia żaroodpornego włożyć filety ryby.
Dodać pokrojone pieczarki i cebulkę, wstawić do rozgrzanego piekarnika.
Gdy odparuje woda z pieczarek zalać wszystko sokiem pomidorowym.

Wskazówki:
Ja smażę najpierw delikatnie rybę na patelni, by woda odparowała.
Również pieczarki smażę z cebulą osobno.
Dopiero wtedy wykładam rybę do naczynia, układam pieczarki i cebulę, i dodaję sok pomidorowy. Wszystko piekę w piekarniku do ugotowania ryby.

Sałatka z pomidora i ogórka:

Składniki:
Pomidor
Ogórek
Zioła, sól, pieprz
Jogurt naturalny.

Wykonanie:
Warzywa kroimy w plastry lub kostkę.
Doprawiamy przyprawami.
Mieszamy z jogurtem.

Kolacja: 19:00
Kanapki, lub sałatka z obiadu z jedną kromką pieczywa.

Sobota:
Powtórka z piątku, resztki z tygodnia lub wybrane dania obiadowe z innych dni.

Niedziela:
Tradycyjnie jest okazją do odpoczynku i możliwością nabrania do wszystkiego dystansu.

Podsumowując całość gotowa lista zakupów na diecie jest następująca:

Pieczywo ciemne
Warzywa na kanapki - wybrane, ulubione potrzebne na 7 dni
Chuda wędlinka.
Jogurt naturalny lub 0% w sumie 12 małych sztuk do II śniadania i podwieczorku
Jogurt naturalny do obiadu - mały
Owoce potrzebne do II śniadania i podwieczorku na 7 dni
Pierś z kurczaka 2 szt
Czosnek
Imbir 0,5 łyżeczki
Kostki rosołowe
Pieczarki 0,8 kg
Kapusta pekińska.
Sos sojowy
Szczypiorek z dymki
Chrzan lub musztarda 2 łyżki
Serek kanapkowy
Przyprawy wg uznania.
Filet z chudej ryby ---> KLIK
Duża cebula
Pomidor
Ogórek
Sok pomidorowy lub puszka pomidorów.

Jestem ciekawa jakie są wasze wyniki i czy jesteście bardziej zdeterminowani niż ja?

26 komentarzy:

  1. Wiadomo, w każdej rodzinie jest kilka takich okresów "wzmożonej aktywności urodzinowej" i ja myślę, że raczej kiepsko jest wybierać te chwile na dietę, bo to co się schudnie w tygodniu, to w weekend na imprezie się przytyje. No bo wiadomo, że nie ma co sobie odmawiać pyszności, kiedy ktoś się starał, i wgl...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, ale zawsze można spojrzeć na to wszystko z innej strony. Przytyję to co zgubiłam, ale nie będę miała więcej niż miałam przed dietą. Tak czy owak, zawsze jest to lepsze wyjście ;-) więc dieta jest dobra w każdym momencie, bez względu na to czy jest wzmożony czas na sielanki rodzinne czy też nie. A nikt nie powiedział, że od razu muszę przytyć, spróbuję jedzenia, a po prostu obżerać się nie będę.

      Usuń
  2. Ciekawy jadłospis, zróżnicowany. Chętnie bym zjadła wszystko na liście. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania przepisów ;-)

      Usuń
  3. Mnie to w ogóle brakuje zdeterminowania :-( A przydałoby się zrzucić kilka (jak nie naście) kilo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj ze mną? Dania naprawdę pyszne ;-) Ważne jest regularne jedzenie i picie dużej ilości wody

      Usuń
  4. bardzo fajnie, że w diecie zawarto wiele posiłków o różnych porach dnia. Mnie najbardziej przeraża, kiedy ludzie nie jedzą śniadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A śniadanie w tym wszystkim jest najważniejsze. To ono ma nam dostarczać energii na cały dzień

      Usuń
  5. Brawo, że i tak dajesz radę! Ja bym się nie umiała tak pilnować, szczególnie, że jestem na studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle ;-) Już nie chodzi o samo chudnięcie ile o sam fakt że lepiej się czuję

      Usuń
  6. Ja się ostatnio bardzo, ale to bardzo kiepsko odżywiam ... i pora to zmienić w końcu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto zadbać o zdrową dietę, bo wtedy organizm lepiej funkcjonuje

      Usuń
  7. Moje dziecko je bardzo regularnie i normalnie powinnam jeść z nim, ale nie. Przecież można w tym czasie kuchnię ogarnąć, albo naczynia pozmywać i tysiąc innych rzeczy. Na studiach, przed ślubem trochę się za siebie wzięłam i rzeczywiście jadłam regularnie. I mimo małych grzeszków na koncie waga powoli szła w dół. Byłam zdeterminowana do tego stopnia, że nas prowadzący ćwiczenia zawsze wypuszczał trochę wcześniej, bo miał dość mojego jojczenia, że skoro już skończyłam zadanie i tylko siedzę i patrzę w ścianę (jak połowa grupy) to mógłby nas puścić, bo inaczej nie zdążę zjeść obiadu. Takie przyjemne wspomnienia we mnie przywołałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda przy dzieciach wszystko się zmienia i ja szukałam możliwości usadzenia chłopaków i ogarnięcia reszty domu, ale jednak coraz częściej cieszę się zjadaniem wspólnego posiłku. Bo wtedy w spokoju jem ja i jeszcze razem spędzamy czas. Lubię te wspólne momenty przy stole.

      Usuń
  8. U nas miesiącem wiecznych uroczystości jest grudzień. Zaczynając od mojego męża Sylwestra, który urodził się dzień przed wigilią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień to w ogóle "żarty" miesiąc. Bo już same święta zachęcają do jedzenia. A jeszcze rodzinne uroczystości do tego, to już w ogóle masakra. ;-)

      Usuń
  9. Im dalej, tym będzie łatwiej, a przynajmniej tak mi się wydaje :) Popadniesz w dietetyczna rutynę, jednak w pozytywnym znaczeniu tego słowa – regularne jedzenie posiłków zacznie wychodzić samo z siebie. Ja wyznaję zasadę, że jem, kiedy jestem głodna, więc nie trzymam się nie wiadomo jak równych odstępów. Wiadomo, trzeba sobie to wszystko poukładać tak, żeby było nam jak najwygodniej :) A odstępstwa od diety raz na jakiś czas jeszcze nikomu nie zaszkodziły ;) Człowiek chyba by zwariował, gdyby od czasu do czasu nie pozwolił sobie na "grzeszek".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, trzeba czasami pozwolić sobie na mały grzeszek, by później całkiem nie zapomnieć się.

      Usuń
  10. Podziwiam, ja nigdy nie potrafiłam wytrwać na żadnej diecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz kiedy byłam u dietetyka było ciężko, i gdyby nie pomoc fachowca i determinacja męża, który również się odchudzał pewnie po 2 dniach bym się załamała, a teraz już jest prościej.

      Usuń
  11. Mi najlepiej chudnie się wiosną i latem, niestety zimą jem więcej i mniej się ruszam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zimą jest trudniej, ale chyba tą porę lubię najbardziej, bo mam wtedy więcej czasu na gotowanie i pilnowanie czasu.

      Usuń
  12. ja o jutra zaczynam dietę i zero alkoholu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, przede wszystkim zero alkoholu i słodyczy!

      Usuń
  13. Fajny i różnorodny jadłospis!:) Sama układasz dietę czy korzystasz z jakiegoś specjalisty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś byłam na diecie w NH i korzystam z ich przepisów. Wybieram moje ulubione potrawy i tutaj je podaję.

      Usuń