Jesteśmy rodzinką czteroosobową.
Tatuś - Marcin, dużo pracuje, mało ma dla nas czasu - ale ktoś musi dbać o nasz dobrobyt.
Za to mamusia - Michalina poświęca nam każdą chwilę. Jest dla nas dostępna 24h na dobę.
Uwielbiamy się przebierać i pozować do zdjęć. Książki to również nasza pasja. Wiele w naszym życiu się dzieje a mamusia wiernie wszystko przelewa na komputer. Widać, że naprawdę lubi pisać. Chyba nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, a my oczywiście we wszystkim jej pomożemy.
Jeśli jesteście zainteresowani współpracą z nami i naszą mamą prosimy kontaktować się
pod adresem e-mail 4razym.blog@gmail.com. A może i tatuś do nas dołączy? Kto to wie?
Pozdrawiamy:
Maciej (20 czerwca 2015 r. skończyłem 7 lat)
i
Michał (10 września 2015 r. skończę 3 lata)
piątek, 3 lipca 2015
Jak mówić do rodziców męża / żony?
Zastanawialiście się jak mówić do rodziców ukochanego na początku a później już po ślubie?
Nie orientuję się jakie zwyczaje bywają w innych rejonach Polski, ale u nas jest przyjęte, że do rodziców współmałżonka powinniśmy mówić MAMA / TATA.
Od samego początku naszej znajomości miałam problem z tym, w jaki sposób ja mam się zwracać do rodziców Marcina.
Nie orientuję się jakie zwyczaje bywają w innych rejonach Polski, ale u nas jest przyjęte, że do rodziców współmałżonka powinniśmy mówić MAMA / TATA.
Od samego początku naszej znajomości miałam problem z tym, w jaki sposób ja mam się zwracać do rodziców Marcina.
środa, 1 lipca 2015
Piknik z blogującą mamą - już po wszystkim!
No i już po wszystkim. Po dwóch miesiącach przygotowań, ciężkiej ale jakże przyjemnej pracy.
I tak bardzo się bałam tego spotkania, a jednocześnie tak bardzo nie mogłam się doczekać! Jejku, nawet nie wyobrażacie sobie, jak to wszystko przeżywałam. Wkroczyłam w świat zupełnie mi obcy. Nic o Was blogerzy i o Waszych spotkaniach nie wiedziałam. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Jedynie oczami wyobraźni układałam sobie różne obrazy...
I tak bardzo się bałam tego spotkania, a jednocześnie tak bardzo nie mogłam się doczekać! Jejku, nawet nie wyobrażacie sobie, jak to wszystko przeżywałam. Wkroczyłam w świat zupełnie mi obcy. Nic o Was blogerzy i o Waszych spotkaniach nie wiedziałam. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Jedynie oczami wyobraźni układałam sobie różne obrazy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
