środa, 26 sierpnia 2015

Zwiedzamy nasze okolice - kolejką wąskotorową ze Żnina do Wenecji.

O tym, że nasze okolice są ciekawe pewnie słyszeliście niejednokrotnie.
Aby Was w tym utwierdzić jeszcze raz, chciałabym Wam przedstawić wyjątkową atrakcję, która moim chłopakom, a nawet i mi na długo utkwiła w sercu i pamięci.



Na początek przedstawię Wam blogi, w których kilka miejsc opisano już wcześniej. Jeśli chciałbyś drogi czytelniku odwiedzić nasze okolice, a nie wiesz co jest warte Twojej uwagi zapraszam do opisów Mamy Calineczki - Klik, oraz Moniki - Klik. (a Monika pokieruje Was dalej).

Do tego wszystkiego, co możecie przeczytać i zwiedzić u dziewczyn, chciałabym dołączyć jeszcze jedno wyjątkowe miejsce, z dodatkową atrakcją.

Samochodem podróżujemy często, zdarza się nam jechać autobusem albo pociągiem, ale czy próbował ktoś z Was wybrać się na wycieczkę Kolejką Wąskotorową? Jak i gdzie można znaleźć taką atrakcję?

Naszą przygodę zaczynamy w Żninie przy ulicy Potockiego 4, wsiadamy do jednego z kolorowych wagoników. Podchodzi do nas Pan, u którego możemy kupić bilety. I czekamy na odjazd naszej ciuchci!
Dzieci były bardzo podekscytowane. Mój prawie 3 letni Michał co chwilę powtarzał "dalej pociągu jedź".



A gdy już ruszyliśmy dzielnie siedzieliśmy na swoim miejscu i obserwowaliśmy widoki. Każdy gwizd, każdy świst wprawiał nasze dzieci w ekscytację i poruszenie. Brakowało nam tylko prawdziwej pary buchającej z komina.



Fajne było to, że nie mieliśmy oszklonych okien. Dzieci mogły wyciągać swoje rączki i łapać w nie wiatr, lub machać do ludzi na przejeździe kolejowym bez obaw, że ktoś zwróci im uwagę, by zamknęli okna, bo jest przeciąg. Fakt, wiatr wiał nam w każdym kierunku, ale nam to nie przeszkadzało.


No i jesteśmy w Wenecji.
Wysiedliśmy na pierwszym przystanku, a z niego poszliśmy do Muzeum Kolei Wąskotorowej.
Widok starych parowozów i wagoników, wprawił nas w zachwyt. Zanim zdążyłam nacieszyć się tym obrazkiem, moje dzieci zniknęły gdzieś pośród tych wszystkich "pociągów".

Zdążyłam jedynie szybko zauważyć pomnik Leona Lechocińskiego, który ochoczo zaprasza nas do zwiedzania muzeum kolei.



Fajne jest to, że nikt nikomu nie zabrania spacerować po lokomotywach i wagonach. W każdy zakamarek można zajrzeć, wszystkiego można dotknąć i jeśli tylko masz wyobraźnie, możesz wczuć się w rolę maszynisty, palacza lub pasażera.
My byliśmy wszędzie!




Maciek nawet śruby próbował odkręcać, by zobaczyć jak wyglądały piece, i w jaki sposób poruszały się parowozy.
Michaś pokonywał wszystkie schody, zamykał i otwierał każde drzwi. Radości nie było końca.




Jeśli jesteś ciekawy jak to wszystko kiedyś funkcjonowało, i interesuje Ciebie historia Kolei Wąskotorowej, to również w tym miejscu znajdziesz takie informacje. W każdym wagoniku są zdjęcia i opisy z tamtych lat. 





Co ciekawe, moja teściowa, która nas zabrała na tą wycieczkę, wróciła się wspomnieniami do czasów, kiedy jeszcze ona osobiście mogła podróżować wagonikiem z trasy Żnin - Ośno. Z pewnością nie jeden obraz z tamtych lat ukazał się w jej głowie.



Mnie najbardziej zachwyciła obrotnica. Widok torów, pętli i parowozów w jednym miejscu - no sami zobaczcie, czy nie jest tu pięknie?



W sumie to całe to miejsce wygląda jak małe miasteczko. Są ulice, znaki, poczekalnia, szlabany, tory,  parowozy, wagony! Czego chcieć więcej?







Następnie udaliśmy się do ruin zamku Diabła Weneckiego. Oczywiście weszliśmy na każdy kamień, na każdy schodek, i najwyżej jak się dało. O zobaczcie, takie widoki mogliśmy podziwiać:




Nie mogłam sobie darować przeczytania legendy o tym miejscu. Ja czytałam, a Michaś skacząc z jednego z kamieni rozbił sobie wargę... Och, tak to już jest z naszymi pociechami.


No i widok naszych parowozów z ruin zamku. Piękny prawda?


To była bardzo ciekawa wycieczka. Dzieci były przeszczęśliwe.
Wszyscy pełni wrażeń i emocji wróciliśmy do domu.

A to tak naprawdę, była tylko 1/3 atrakcji jakie można zwiedzić podróżując Żnińską Kolejką Wąskotorową.
My skończyliśmy na Wenecji, ale można również zwiedzić Biskupin i Gąsawę.

Więcej na temat wycieczki Koleją Wąskotorową w Żninie oraz opisy poszczególnych atrakcji możesz znaleźć Tutaj.

Może ktoś z Was skusi się na dłuższą podróż i opowie nam jakie ma wspomnienia z takiej wycieczki? Sami zobaczcie jacy my jesteśmy tutaj szczęśliwi. Michaś cały czas powtarza, że znowu chce jechać pociągiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz